Ostatnie Wpisy

Faktoring na polskim rynku 02. kwietnia 2009 10:53:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Faktoring jest usługą pochodzącą z USA i wynika z funkcjonowania tamtejszego prawa. Wierzyciel zawiera umowę z pośrednikiem (bank, firma faktoringowa, zwana w umowie faktorem), który w zamian za określoną w umowie sumę pieniędzy, spłaca należność podmiotowi oczekującemu na zapłatę. Wierzyciel w ten sposób otrzymuje czas na spłatę swojego długu. Konstrukcja factoringu opiera się na możliwości gospodarczego wykorzystania wierzytelności, która – reprezentując określoną wartość majątkową – może w pewnych sytuacjach stać się surogatem pieniądza. Służy temu instytucja cesji wierzytelności, pozwalająca na podmiotową zmianę stosunku obligacyjnego bez zmiany jego treści. Cesja wierzytelności jest konstrukcyjną podstawą factoringu. Charakterystyczną cechą transakcji factoringowych jest to, że dochodzi tu do ukształtowania sytuacji prawnej trzech podmiotów, co nie oznacza, że stosunek ten może zostać określony mianem trójstronnego. Bardziej adekwatne wydaje się zastosowanie do factoringu – od strony jurydycznej – znanej prawu cywilnemu instytucji kompleksu umów, a więc stosunków obligacyjnych opartych na ścisłym powiązaniu gospodarczym w ten sposób, że istnieje pomiędzy nimi współzależność o charakterze funkcjonalnym, nie są to przy tym stosunki akcesoryjne. Na polskim rynku usługa faktoringu umożliwia funkcjonowanie nowo powstałym podmiotom gospodarczym, co do których rynek jeszcze nie ma zaufania. Opóźniona płatność za niesprawdzony towar może uniemożliwić dalsze funkcjonowanie i rozwój nowej firmy.

Przypadki 14. listopada 2008 11:08:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

O skuteczności kampanii mailingowych nie ma się co rozpisywać. Dobrze przeprowadzona kampania przynosi zyski i to spore. Tajemnica sukcesu tkwi w słowie "dobrze", ponieważ na mailing składa się wiele czynników, o których nie można zapominać. Chodzi o to, że nie tylko dobry tekst, czytelność i target jest gwarancją sukcesu. Należy wziąć tło, w jakim się znajdujemy. Kwestia pory roku, informacji podawanych w TV, nastroje społeczne, tendencje branży e-commerce, które zresztą można kreować artykułami sponsorowanymi. Istnieją również zwolennicy przypadku, tak jak znajomy marketingowiec, który opowiadał o sukcesie prowadzonej przez siebie kampanii. Cały mailing oparł na jednym modelu pewnego artykułu, który zalegał w magazynie klienta. Zalegał tylko dlatego, że sekretarka wpisała o jedno zero więcej w zamówieniu i przyszło nie 100 sztuk, a 1000. Otóż, w branży wiele się dzieje i wiele wiadomości przekazywanych jest podczas zupełnie nieoficjalnych spotkań. Mailing zbiegł się z wielką akcją promocyjną tego samego modelu w TV i prasie. Ludzie szybko wyczaili, gdzie cena jest bardziej okazyjna. Pierwszy raz sprzedaż przekroczyła ilość wysłanych e-maili do subskrybentów. To jest dzieło przypadku.

Ostatnie tygodnie spędziłem na analizowaniu różnych danych i przypadek, niestety, ma duży wpływ na zachowanie się klientów. Reklamowaliśmy nową markę w Internecie iczekał nas żmudny proces rozwijania zupełnie nowej nazwy w branży, w której grube ryby mają stabilne pozycje na samym szczycie. Przyrost wejść na stronę było stabilny do pewnego dnia. Praktycznie z dnia na dzień popularność strony wzrosła o kilkaset procent. Po tygodniu wyczerpany został limit transferu miesiecznego i konieczna była zmiana hostingu. Spory ruch nie generował jednak tak wysokiego przychodu, jakby się mogło wydawać. Okazało się, że duża ilość wejść bezpośrednich generowana była przez jedno państwo, w dodatku spoza Europy. Wyposażyłem się więc w prasę z owego kraju i znalazłem przyczynę. Zupełnie obca firma w obcym kraju zarzuciła rynek mediów reklamami nowej marki, której adres strony internetowej był bardzo podobny do naszego. Dużo wejść bezpośrednich spowodowane było pomyłką. Jedyną korzyścią z tego ruchu było umocnienie się strony według Googla. Dowartościował stronę  i wszystkie subdomeny. A najlepsze, że w ostatnim tygodniu pojawiły się zamówienia z tamtego kraju na nowy towar, a nawet zgłosił się tamtejszy importer, który wyczuł niszę na swoim podwórku. Jak na razie wszyscy są do przodu.

antyreklama hi5 16. września 2008 11:57:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Nowa platforma spamowa hi5.com weszła w zeszłym roku z przytupem na polski rynek i spaliła się na samym starcie. Spamowała skrzynki e-mailowe podszywając się pod znajomych. Sprawa ucichła i zapomniałem na kilka miesięcy o tym amerykańskim syfie.

Od kilku dni regularnie po śniadaniu jestem zapraszany przez jakieś obce nazwiska do tego spamującego serwisu. Taki sposób reklamy jest podręcznikową strategią antyreklamy. Sposób w jaki weszli Amerykanie na rynek przypomniał mi nieco debiut ebay.com - ktoś spartolił rozeznanie rynku. Owszem, Polacy lubią portale społecznościowe, ale rynek jest już podzielony. Polacy natomiast bardzo nie lubią spamu i świadomość, co to spam, ciągle w narodzie rośnie. Do zeszłego tygodnia byłem przekonany, że amerykanie dostali solidną lekcję od polskich internautów i zaprzestali tego typu praktyk.

Nigdy nie udostępniałem firmie z San Francisco swojego e-maila. Adres wypłynął z Allegro.pl, pozostaje tylko ustalić w jaki sposób. 

Mój adres znajdował się w kontaktach którejś ofiary tego spamportalu.

linkologia.pl spis.pl

W poniedziałek przekonaliśmy się, jaką siłę wpływania na rzeczywistość ma firma Google. W serwisie Google news pojawiła się informacja o firmie United Airlines, która stanęła na skraju bankructwa. Akcje firmy w ciągu kilku godzin spadła z ponad 12 dolców do 3. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że informacja była sprzed 6 lat! Błąd Google spowodował zamieszanie na giełdzie i wahnięcie kursu akcji o 75%. Jeśli ktoś miał nosa, jest w tej chwili bogaty. Bowiem wartość akcji spadła o 75%, ale ktoś, kto zainwestował w odpowiednim momencie zyskał…. 300% wkładu. W kilka godzin. Czy można wierzyć w wyjaśnienie, że to wina błędu automatu? Chodzi o MILIARD zielonych, więc konsekwencje wypuszczenie nieprawdziwej wiadomości mogą być ogromne. 
Nie miałbym wątpliwości, że ktoś musiał pomóc w pojawieniu się tej notki, gdyby nie ostatnie pomyłki, błędy i bugi, które zdarzają się w ostatnich miesiącach coraz częściej. Myślę tutaj o epidemii filtrów i banów rozdawanych przez Google na lewo i prawo. Oficjalnie firma nie przyznaje się do ręcznej manipulacji wynikami wyszukiwania, więc nie można inaczej faktu skomentować. Jakość wyników spada, a do tego jeszcze będzie sprawa sądowa za nieaktualny news…

Zabawy w wojnę 05. września 2008 08:38:00 Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Ostatni miesiąc przyniósł nam wiadomości z nowego frontu Rosja-Gruzja. Historia Gruzji jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Media podały nam jednostronny obraz konfliktu, w zasadzie całkowicie zgodny z rzeczywistością. Przemilczały natomiast genezę konfliktu i wcześniejsze ruchy ludności Gruzji. Dlatego też może nieco dezorientować sytuacja, w której część Gruzinów cieszy się z wkroczenia wojsk rosyjskich. Ale nie o historię tu chodzi.

Opinia publiczna skrzętnie wykorzystała wojnę do wyrażenia prawdziwej niechęci do Rosji. Działania wojenne się skończyły, natomiast odpływ zagranicznego kapitału z Rosji trwa w najlepsze. Kilka dni zabawy w wojnę kosztowało gospodarkę 5 mld dolarów ekstra. To kilka procent tego, co Rosja w tym roku zarobi w ogóle. Czy im się to opłaca? Rosjanie wiedzą, że w przypadku jakiegokolwiek konfliktu na Wschodzie, Unia "ostro potępi działania rosyjskich władz i zaapeluje o zaprzestanie...", więc spokojnie mogą prowadzić swoje wojny. Wiedza kosztuje.

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
303112345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

kulesza88 | bazyli | macja | dziewczyna-1 | timek-net | Mailing